• Wpisów:66
  • Średnio co: 53 dni
  • Ostatni wpis:8 lata temu, 21:16
  • Licznik odwiedzin:8 140 / 3568 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
No nie mogę z tego
 

 
zmieniłam avatar z mojej paszczy na moje usta o! samouwielbieniie xD
żart, żby nie było ;P
  • awatar ^Ekhem^ =D: @Scallywag: Nooo :D Na kompie tez mam :P hehehehe >:d
  • awatar Scallywag: @^Ekhem^ <3: xDD na nk jeszcze jest :d tzn. łeb :d
  • awatar ^Ekhem^ =D: @Scallywag: Ale ja lubiłam go ogladac :D chociaz te usta... >:d hehehe mrrrr ^^ :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
i burza poszła gdzie indziej xD
 

 
Martynka
22:15:29
grzmi u Ciebie? : o
22:15:39
bo u nas tak pierdolnelo ze chyba komus sie dom zjarał

KAROLINA
22:16:13
no tutaj tak samo xD


Cha cha cha Ty i Twoja narracja
 

 
Doooobra.. Odeszłam od okna, wyłączyłam światło i odłączyłam laptopa od ładowania.
Jak myślicie? Może teraz w niego grzmotnąć?
  • awatar Scallywag: @martynka : no wow, ale skapa xD
  • awatar Gość: masz laptopa?O_o i Ty też... ;((
  • awatar Scallywag: no to luz :d może przeżyje do jutra xDDD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Kurde, burza jest xD
Wyłączyć kompa?
Chyba będę musiała.
Później może jeszcze wejdę
  • awatar Scallywag: @^Ekhem^ <3: no widzisz xDD
  • awatar Scallywag: @Jego Lalka: cykor to chyba nie :d raz mi już kompa spaliło, to olę nie ryzykowac :d @antybohaterka: łódzkie ;)
  • awatar ^Ekhem^ =D: Nie noo super :D Jak u Ciebie juz burza to ja sie na noc moge przygotowac :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Chyba nie jestem do końca normalna.
(wiem, odkryłam to dopiero teraz xD)

Dzisiaj, niedawno xD szłam z koleżanką przez pole, bo jako przykładowe dzieci ulicy wracałyśmy z centrum handlowego (Manufaktura ). Hania powiedziała, ze coraz częsciej słyszy od ludzi, że jest "inna" xD Więc ja, jak na mnie przystało powiedziałam na pocieszenie:

- Wiesz.. Każdy ma jakieś odchyły; Ty większe, ja mniejsze....

I niewiele myśląc zadowolona ze swojego jakże żenującego dowcipu zaczęłam chrumchać (mam taki beznadziejny śmiech...) na pół okolicy!
Ludzie gapili się, jakbym uciekła z obory, a ja nie mogłam się ogarnąć i zgrywałam takiego prosiaka....
To rzeczywiście brak jakichkolwiek odchyłów..
  • awatar Scallywag: @Michasia21: gdybym ja tylko czasem zachowywała się głupio... :d
  • awatar Michasia21: ważne że wiesz że je masz :) każdy czasem głupio się zachowuje
  • awatar Scallywag: @^Ekhem^ <3: :d no tak.. xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
wróciłam !!



padam na pysk, dlatego jutro coś napiszę

miłej nocki
  • awatar Scallywag: @martynka : jutro przyjeżdżam ^^
  • awatar Gość: przyjezdzaj lepiej do grotnik ! ;O już tak totalnie nie mam co robić... :(
  • awatar ^Ekhem^ =D: Złapie Cie :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jutro muszę wstać o godzinie 4:45 przecież to jeszcze noc!
To wszystko dlatego, że jadę z Babcia do Augustowa na tydzień... Mam nadzieję, ze będzie fajnie i nie będziemy się wkurzały nawzajem
Wracam za tydzień, prawdopodobnie w niedzielę, więc nie tęsknijcie

Z Bogiem.

Ps. Bawcie sie dobrze

!
  • awatar Scallywag: @Gebhardt: dzieki :d faceci są mistrzami w dodawaniu otuchy :d
  • awatar Scallywag: @^Ekhem^ <3: dziekuję :* tylko nie płacz za mną, kochana ;*:*
  • awatar Gość: 4:45 to symboliczna godzina! :d wtedy Niemcy zaatakowali Polskę, więc uważaj lepiej :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Kocham zwierzęta.
Dzisiaj jak wracałam do domu ze sklepu zoologiczego zobaczyłam, ze gołąb utknął pomiędzy gałęziami jakiegoś krzaka, więc jako osoba o bardzo dobrym sercu wyciągnęłam go stamtąd o on w geście wdzięczności mnie osrał -_-
Ale i tak lubię gołębie
  • awatar Scallywag: @Cheshire Cat: hmm.. to ja chyba wolę mieć pecha :d ale się troszczył... :d xD
  • awatar Cheshire Cat: Pewnie gołąb słyszał stare powiedzenie, ze jak obsra to szczęście przyniesie ;)
  • awatar Gość: hahahah dobre xd
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Tyle chciałabym Wam powiedzieć, a tak mi się nie chce pisać xD
  • awatar Scallywag: @I Love My City In Night ...: @^Ekhem^ <3: napiszę, napisze ;) postaram się wieczorem :*
  • awatar .Kylie: Obiecałaś napisać więc pisz!!! :] :*
  • awatar ^Ekhem^ =D: Pisz , pisz, pisz..! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

kylieee
 
scallywag
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
No.
Miałam coś napisać, ale zupełnie nie mam pomysłu Jakoś mi smutno, że juz kończę to gimnazjum. W końcu przywiązałam się do mojej klasy, do nauczycieli... Jak myślicie, czy gdybym teraz zaprzestała zupełnie nauki i zachowywała się jak orangutan wypuszczony na wolność to mogłabym nie zdać?
Chociaż.. właściwie to rok w plecy, więc może lepiej nie
Punktami, jeśli pozwolicie, nie bede się chwalić nie poszlo źle, ale genialnie też nie

Znacie może jakieś fajne piosenki? Bo chcę sobie na komórkę zgrać
Lofffffciam Wa$ czy jak to się teraz modnie pisze
  • awatar Scallywag: @martynka: czym? o.o xD
  • awatar Gość: ja już Ci przeslałam w cholere piosenek więc wiecej nie dostaniesz;d weź byś weszła na gg jeszcze;d a tak wogóle to lece airbusem :)
  • awatar Scallywag: @^Ekhem^ <3: no tak :d :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Właśnie mama mi powiedziała, że jestem "idiotką".
Dlaczego?
Bo ktoś pukał i chciałam otworzyć drzwi...

Normalnie jak jakaś patologia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Kolega z klasy, Janek (lat 16 ), taki klasowy jajcarz (bez skojarzeń) podłączył się do innej klasy i pojechał a wycieczkę. Oczywiście u nas jak zawsze nie udało się nic zorganizować. W każdym razie na tej wycieczce były niezłe pompy.

Janek założył się z panią od historii (świetna babka jedna z moich ulubionych nauczycielek, dosłownie z sercem na dłoni ), że kupi piwo Więc idzie do sklepu, podchodzi do kasy i:

Janek: Poprosze Desperados, buahahaha (to nie był smiech, tylko on tak gada xD)
Ekspedientka: A ile masz lat?
Janek: Siedemnaście i 3/4 ( szczegół, że 16 )
Ekspedientka. To Ci nie dam.

Pani od historii wygrała zakład



Tekst z dzisiaj:
Przyszedł do nas koleś (super był, tez taki jajccarz ) i miał powiedzieć o udzielaniu pierwszej pomocy i innych sprawach ratujących gatunek ludzki przed wyginięciem i w pewnym momencie wszyscy zaczęli się z czegoś śmiać a on powiedział do Janka:
-Ty to się tak śmiejesz, ze aż ci uszy stoją.
Janek: Ooo, żeby tylko uszy


  • awatar Scallywag: @^Ekhem^ <3: Dżon powiadasz.. :d
  • awatar ^Ekhem^ =D: U nas Janek to gej , dlatego na innego Janka mowimy "Dżon" :d
  • awatar Gość: haha. niezly ten janek:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/TIT2VTXi1wU&;hl=pl&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/TIT2VTXi1wU&;hl=pl&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object>

Potęga ludzkiego umysłu

Wymiata tekst: Czyli nie I wojna ani nie III, tylko ta środkowa...
  • awatar Scallywag: @teken: a tak padało, zalalo :d
  • awatar Przemyślenia: Jakby nie padało to by nie zalało ...:)
  • awatar Japońska Polka ;o: No cóz, mam nadzieję, że te osoby Cię przeproszą. Nie przejmuj się. :) Spoko, teraz już nikt mnie nie zabierze. :D ! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Powitanie, jakim uraczyła mnie kuzynka:

Małgosia 19:18
Joł mada faka czarnuchu!

KAROLINA 19:19
elo elo 3 2 0 !


Jak zawsze błyskotliwe
 

 
Właśnie przeglądałam zawarość mojego zawalonego komputera i znalazłam pracę, jaką napisałam dla mojej przyjaciółki (zgłosiła się do napisania opowiadania do gazeetki szkolnej, ale w końcu ja to zrobiłam, mimo, ze chodzimy do innych szkół ) Miała to być "kartka z pamietnika przed Wigilią". A oto opowiadanie:

Środa, 24 grudnia 2008 rok
To miał być piękny dzień. Rano przygotowanie się i strojenie przed lustrem zachwycając się swoim odbiciem, przywitanie gości, zjedzenie pysznej kolacji i wręczenie prezentów. Po prostu cud, miód i wódka, ale to zdarza się tylko w filmach (albo w normalnych rodzinach, do których moja się nie zalicza). Ale zacznę od początku.
Rankiem skoro świt zostałam w bestialski sposób obudzona przez mojego brata. Ten pięcioletni pajac wpadł na ‘genialny’ pomysł wylania na mnie wiadra zimnej wody! W zimę! O 9:30! To przecież jeszcze noc!!
-Co ty robisz łamago? – wykrzyczałam mu to grzecznie w oblicze wycierając twarz mokrą kołdrą.
-Cha cha cha!! Marta jest mokra!! – wygłosił swoją ciętą ripostę, uśmiechnął się jak potwór z ‘Ulicy Sezamowej’ i wyszedł.
Po tym jakże miłym incydencie zwlokłam się z łóżka, potykając o każdy przedmiot dumnie prężący się na dywanie. Oczywiście nie obeszło się bez walnięcia z całej siły kostką o szafkę.. Co za ból! Po wykrzyczeniu kilku niecenzuralnych zwrotów typu: ‘O choinka!’, ‘Kurczę!’ i ‘Ta głupia komoda!’ udałąm się do łazienki, której kafelki pokrywała jakaś glutowata substancja (wolę nie wiedzieć, co to było =/).
-Mamoo! Co to za świństwo na podłodze?!
-Nie wiesz?! No… wiesz…! To jest….. ten… no….
-Ok., nie wysilaj się.
I ona jest nauczycielką! Nie potrafi nawet skonstruować prostego zdania w języku ojczystym! Ciało pedagogiczne schodzi na psy… W każdym razie weszłam do łazienki i zrobiłam się na bóstwo. Uroda wymaga to poświęceń, dlatego trzy razy wpakowałam dobie tusz do oka, kredkę z pięć a zamiast pianki do włosów użyłam pianki do golenia mojego taty… Kurde!
Kiedy dumna wyszłam z łazienki, mama kazała mi iść do sklepu. Po narzekaniu na świat i mój ciężki żywot ubrałam kurtkę i pognałam z wielkim zapałem i prędkością pięćdziesięciu metrów na godzinę do sklepu. Kiedy stałam przy kasie i chciałąm wyjąć kasę, okazało się, że przez cały czas ze spodni wystawała mi srajtaśma! No super! Przejdę do historii jako ‘ta, która z papierem się nie rozstaje!’. Jak tak dalej pójdzie, to za kilka lat będę wygnańcem, gadającym z zapachem do kibla =/. Uradowana tą perspektywą ruszyłam w stroną już bez mojej szarej, papierowej przyjaciółki przy dupie. Kilka godzin minęło bez żadnych komplikacji, oprócz żenujących prób mojego brata, mających na celu zwrócenie na siebie uwagi. On chyba jest ‘made In China’, ma jakieś wady genetyczne. Jazdy zaczęły się dopiero przy witaniu gości. Mój tata niczym pomysłowy Dobromir (pamiętacie tą bajkę?), tak się tym wszystkim rajcował, że jak przyszedł wujek Pawet to z radością dali upust swoim emocjom i zaczęli pierdzieć, śmiejąc się przy tym jak opętani. Mieli taką radochę jak ja, kiedy mój brat utopiłby się w muszli klozetowej, próbując zatopić w niej okręt. Trochę siara mieć takiego tatę…
-Tato! Cieszę się niezmiernie, że bardzo ci się podoba puszczanie bąków przy wigilijnym stole, ale możesz się powstrzymać, bo niektórzy mogą to odebrać jako zamach na kraj za pomocą bomby atomowej.
Odpowiedział mi bąkiem i udawał, że odgarnia powietrze w moją stronę, abym mogła lepiej poczuć tą woń, dorównującą milionom dzikich róż. Uznali to z wujkiem za tak wyjątkowo śmieszne, że aż tacie spadł tupecik, a on sam zleciał z krzesła i nabił się na parasol mamy. I dobrze mu tak.
Po tym żenującym występie mojego taty przyszedł czas na dzielenie się opłatkiem. Wydawałoby się, że przy tak banalnej czynności nic nie może się stać… A jednak… Kiedy mój brat składał mi życzenia (a raczej pluł się na wszystkie strony świata, próbując coś powiedzieć) uznał za szalenie zabawne i gustowne włożenie mi opłatka do nosa. Co za bachor! Czy na planecie z której pochodzi mają takie zwyczaje? Matko =/ Wreszcie zasiedliśmy do kolacji. Byłam tak głodna, że biegnąc do stołu miałam takie przyspieszenie, jak dzik, który od roku nie widział koryta. Nie wspomnę już o żałosnych zachowaniach mojego taty i wujka, którzy odwalali jakieś sceny rodem z ‘Matrix’a’ udając, że rzucają w siecie ośćmi z karpia. Mój tata chciał niepostrzeżenie wyjść z pokoju, aby spontanicznie i nieoczekiwanie przebrać się za Świętego Mikołaja. Wyszedłby prawie niezauważony, gdyby nie potknął się o fotel i nie udawał, że tańczy jak Michael Jackson, łapiąc się za miejsca, do których światło nie dociera. Po jakiś dwudziestu minutach wrócił w za małym kostiumie, ukazując swój gen orangutanizmu na nogach (czyt. Futro). Tylko mój skretyniały brat dał się na to nabrać prawie płacząc ze szczęścia. Szkoda, że nie mamy komina… Gdyby dopisało nam trochę szczęścia, tata mógłby tam utknąć… Po wykonaniu swojego popisowego ‘Ho ho ho!!’ i opowiedzeniu kilku dowcipów z których śmiał się tylko on (i wujek, rzecz jasna), zlitował się nad nami i zaczął rozdawać prezenty. Wreszcie!!! Uznał za bardzo dowcipne podarowanie mi ‘Zestawu małego chemika’ z liścikiem: ‘Między nami jest chemia. Ho ho ho! Cha cha cha!!’. Do jak niskiego poziomu można upaść?! Popatrzyłam na niego ze współczuciem i odpakowałam resztę prezentów. Uważam je za trafione =). Kiedy wszystko wreszcie się skończyło, tata i wujek pozbyli się wewnętrznych wiatrów, które mogły ogłuszyć nawet zdrowego człowieka dobrej woli, mogłam położyć się spać.
To był ciężki dzień… W końcu niełatwo jest zapanować nad młodszym niedorozwiniętym bratem i -co gorsza- zgrają dorosłych… Za moje niezwykłe umiejętności mogłabym dostać Oskara, Nobla, Bursztynowego Słowika, Złotego Dzioba i Różę Gali, chociaż nie jestem homoseksualistą… Dobra, bo jeszcze popadnę w samozachwyt.
Wiecie, że mnie kochacie,
Marta eM.
 

 
<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/72T4j04MS8o&;hl=pl&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/72T4j04MS8o&;hl=pl&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object>

Stało się tak jak chciałem, taka noc raz w życiu zdarza się.
Dałaś mi swoje ciało, razem z nim dostałem serce twe.
Mowią ,że królowie maja złota cały stos.
Wielki zamek pośród gór każdy ma,
Jedzą kawior i w jedwabiach chodzą spać co noc,
Białe wino co dzien pija aż do dna.
Ref:
A ja się śmieję kiedy ludzie mówi mi o tych królach zza dalekich mórz
A ja się śmieję ,wtedy odpowiadam im:
Nie mam nic prócz paru pięknych snów!
A to ja ja ja ja prawdziwym jestem królem,
Bo ty wybrałaś właśnie mnie!
Właśnie ja, ja, ja, ja dla ciebie ten jedyny
Niech cała ziemia o tym wie!!
2.
Tak to jest, zawsze było, że za złotem goni cały świat
A ja wiem, twoja miłość to jest skarb jedyny jaki znam!
Ref…
a to ja ja ja ja, prawdziwym jestem królem…….

Jak się bawie to się bawi ze mna cały świat,
Bo ja wiem jak wino zmienić w śpiew od tak
Ten jest panem co się umie bawić tak jak pan.
Kiedy noc w kieliszkach błyszczy się to znasz.


Ps. Niby wiejska piosenka, ale taka optymistyczna i w ogóle super Bardzo mi sie podoba Chociaż teledysk niekoniecznie


Edit: Martyna przesłała mi link za co dziękuję
  • awatar Gość: miło że nie wspomniałaś kto Ci tą piosenke pokazał;D ale co jak co miła jest :)
  • awatar Gość: kocham piosenkę, głos i tego pana :D <3363
  • awatar Scallywag: @^Ekhem^ <3: wiem :d teledysk, jak dla mnie, do bani :d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Zaiste, nie ma to jak pisać o szkole.. (patrz wpis niżej).. Co się ze mną dzieje?
 

 
Dobra. Ogarniam dupe i biorę się za lekcje... A tak mi się nie chcee! Jakiś rysunek (rozmieszczenie miasta) muszę zrobić.. [?!] W trzeciej klasie gimnazjum NA POLSKI jakieś rysunki? -.- Polska edukacja schodzi na psy. Chyba ciało pedagogiczne nie ma już pomysłu jak urozmaicić lekcję.. No ale przynajmniej łatwo zdobyć dobrą ocene
  • awatar Scallywag: @fioletowaPanna: Żeś mnie pocieszyła :d
  • awatar Gość: Gimnazjum to najgorsze co może byc ;p a potem przychodzi sie do takiego Liceum i szok ^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wiem, że będę teraz trochę zalatywać pustakiem, ale co mi tam. W każdym razie chciałam się Was zapytać o co chodzi w tym powiedzeniu:

"Wyjątek potwierdza regułę"

No kurcze. Zmuszam do myślenia całe 5% mojego mózgu i nie mogę zrozumieć jak wyjątek może potwierdzać regułę Co gorsza, już kilka osób się o to pytałam i też nie wiedziały

No dobra, nie będę się juz dłżej poniżać Jak wiecie to napiszcie


Peace.


Edit: Dzięki ^Ekhem^ ( ) juz wiem, co to znaczy:

klasyczny błąd logiczny błędnego koła (branie przesłanki jako wniosku). Prawdopodobnie rzymska przeróbka wcześniejszego greckiego cytatu z Heraklita (poniżej), w celu demagogicznego uzasadniania, że kontrargument dla naszej hipotezy jest tak naprawdę argumentem na jej rzecz. Wyłącznie w takim znaczeniu używane do dzisiaj.



Dzię-kuu-jęęę
  • awatar ^Ekhem^ =D: @Scallywag#comment3161132: wywołałas*
  • awatar ^Ekhem^ =D: @Scallywag#comment3161132: wywołałac u mnie glosna salwe smiechu :d zaraz uruchomie gadu :d
  • awatar Scallywag: tam miało być postaram a nie posram :d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (32) ›